Pokazywanie postów oznaczonych etykietą animacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą animacja. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 18 lutego 2016

Małe podsumowanie

Blisko dwa tygodnie temu ogłaszaliśmy światu zakończenie zdjęć do naszego najnowszego filmu "C'est la vie". Wówczas - w emocjach, całkiem na gorąco - uznaliśmy przezornie, że może nie jest to jeszcze najlepszy czas na refleksje i podsumowania, zatem na dość zdawkowym fejsbukowym komunikacie poprzestaliśmy. Teraz, gdy temperatura nieco już opadła, pozwolimy sobie zabrać Szanownych Państwa w swego rodzaju sentymentalną podróż poprzez wszystkie te ostatnie najintensywniejsze miesiące kapokowego życia - bo na podsumowanie ostatnich lat przyjdzie czas, gdy uporamy się już nie tylko ze zdjęciami, ale z całym filmem...

środa, 29 lutego 2012

Krótkie Noce

No i doczekaliśmy się Pipety w TV. Może nie są to godziny porywającej oglądalności, ale zawsze jest to jakiś sukces. Krótka notka o filmie oraz godziny jego wyświetleń dostępne są pod tym adresem:


Cierpiącym na bezsenność fanom pana Mietka życzymy udanej projekcji.

czwartek, 23 lutego 2012

OFAFA


W ekspresowym, jak na ostatnie czasy tempie pragniemy pochwalić się pewną informacją. Dotyczy ona aż dwóch naszych filmów. Po szczegóły zapraszamy tu: http://www.ofafa.pl/pages/index.php?p=konkurs

środa, 30 listopada 2011

Czwarty

Może to zdziwi kilka osób, ale musimy z zadowoleniem stwierdzić, że zbliża się, i to wielkimi krokami, premiera kolejnego filmu KaPoKa! Tym razem nie będziemy prezentować animacji lalkowej ani nawet pikselacji, jak to miało miejsce ostatnio. Padło na animację, a jakże, ale rysunkową. Film znów jest swoistym eksperymentem i powstał bardzo spontanicznie. Pierwsze opinie osób zaufanych, dobrych znajomych, zarówno tych związanych z filmem co zupełnie nie znających się na rzeczy, są dość dobre. O spontanicznym charakterze kreskówki świadczyć może choćby to, że nawet nie jest ona zatytułowana. Całość trwać będzie nieco ponad pół minuty, więc bardzo mało. Generalnie obraz czeka na udźwiękowienie, opracowanie napisów i wymyślenie jakiegoś sensownego tytułu. Planów związanych z tym filmikiem nie ma. Wątpliwe, żeby zaczął on "festiwalowe kółeczko", jak to miało miejsce w przypadku "Pipety" i jak jest z "Resurrection". Jest to możliwe dopiero, gdy wyniki oglądalności i opinie w sieci pozytywnie by nas zaskoczyły. Istotne jednak jest to, że KaPoK posmakował kolejnej techniki tworzenia animacji a efekty są nie najgorsze. Dla nas jest to wprawka, która może komuś się spodobać i dlatego zapadła decyzja o dodaniu dźwięku i złożeniu tego do tzw. "kupy".

niedziela, 20 listopada 2011

ŻubrOFFka 2011


Przyszła pora, aby i nasze Resurrection rzucić na duży ekran. W sieci znaleźć można informacje o filmach zakwalifikowanych na festiwal ŻubrOFFka. Będzie to już szósta edycja białostockiej imprezy. Nasza produkcja pojawi się między filmami w kategorii "amatorzy". Oczywiście serdecznie zapraszamy na projekcję!

ŻubrOFFka to dobrze znana marka wśród polskich festiwali. Poza filmami na widzów i twórców czekać będą rozmaite atrakcje. Dość powiedzieć, że festiwal trwać ma od 7. aż do 11. grudnia. Po więcej informacji zapraszamy np. tutaj.

My oczywiście ufamy, że nasz króciutki film zyska sobie sympatię widowni. Standardowo trzymamy za to kciuki.

wtorek, 15 listopada 2011

Relacja z Relanium

Za nami już kolejna edycja imprezy zwanej Relanium. Tak jak się można było spodziewać klimat dopisał, publiczność świetnie przyjmowała kolejne filmy. Z racji ich charakteru salę co chwilę przecinały salwy donośnych chichotów. Miło było patrzeć na mniej lub bardziej amatorskie produkcje przepełnione humorem. Nasza "Pipeta" również spotkała się z fajnym odbiorem. Okazało się z resztą, że nie tylko publiczności przypadła ona do gustu. Jurorzy tegorocznej edycji postanowili uhonorować nas tzw. Średnią Relanką (inaczej mówiąc jest to druga nagroda). Nie trzeba chyba nadmieniać, że bardzo pozytywnie nas to zaskoczyło.

Co do samego festiwalu to trzeba przyznać, że był krótki, treściwy i sprawnie przeprowadzony. Większej "obsuwy" w stosunku do programu nie odnotowaliśmy. Faktem jest, że ów program nieco uległ zmianie i wyleciał z niego blok filmów, w którym miało być prezentowane nasze "Resurrection". Szkoda, że do dziś nie mieliśmy okazji widzieć go na dużym ekranie, ale z drugiej strony dobrze się stało bo taki "zamulator" nijak nie pasowałby do Relanium, które przecież ma być nie inne jak antydepresyjne. A na srebrny ekran pewnie jeszcze przyjdzie czas.

Co można jeszcze powiedzieć o łódzkiej imprezie walczącej dumnie ze stanami przygnębienia? Ano na pewno tyle, że nieco słabe były same warunki techniczne odtwarzania filmów. Doczepić się można tak do dźwięku, który pobrzmiewał gdzieś z okolic ekranu, jak i do obrazu, który przywodził na myśl odchodzące w zapomnienie kasety VHS. Sala w Cytrynie jest niezbyt szeroka, ale za to długa niepomiernie. Dlatego pewnie dźwięk w jej końcu był już mocno zniekształcony. Odległość rzutnika od ekranu zapewne też zrobiła swoje - tak się nam przynajmniej wydaje ;P To jednak tylko detale, które nie zdołały zepsuć ogólnego dobrego wrażenia. Oglądać wszak się przecież dało a zabawa była lepsza niż na niejednym sporo większym festiwalu. Publiczności i frekwencji pozazdrościć może nie jeden organizator podobnego wydarzenia. Tak więc, z filmem czy bez, chętnie wpadniemy do Łodzi za rok.

Warto też przypomnieć, a niektórych może dopiero uświadomić, że tegoroczna nagroda dla Ferajny Filmowej KaPoK to już druga Relanka w naszych zbiorach. Parę lat temu gościliśmy w Łodzi jeszcze jako Fly Films i przy pomocy animacji "Die Wiedergutmachung" zgarnęliśmy wówczas najmniejszą ze statuetek (Małą Relankę).

Może jeszcze tylko dodamy, że pozytywne wydały nam się męskie toalety w Cytrynie ;)

czwartek, 10 listopada 2011

Trzeci


Zupełnie niedawno pisaliśmy, że na ukończeniu jest nasz najnowszy film. Prawda jest taka, że już dzień lub dwa po opublikowaniu rzeczonego postu film był gotów. Czekał jedynie na dalszy rozwój sprawy. I tak dziś został on wręczony ludziom pracującym w wydziale kultury naszego starostwa, które jak wiemy, jest zleceniodawcą tej animacji. Czekamy już tylko na opinie o naszej pracy i mamy szczere nadzieje usłyszeć pozytywne słowa.

Pochwalić nas lub zmieszać z błotem mogą także internauci. Film dostępny już jest serwisie YouTube. Nie ma co, jesteśmy ciekawi co o tym wszystkim myślą rodacy. Czekamy zatem na szczere opinie i zapraszamy do oglądania.

wtorek, 8 listopada 2011

11-11-11

Najbliższy piątek to nie tylko powszechnie znane święto, ale także data pewnego pięknego filmowego wydarzenia. Otóż w paskudnym mieście zwanym Łodzią odbędzie się wówczas kolejna edycja festiwalu Relanium. Nasza ekipa zna już tę imprezę od jakiegoś czasu. Skład Fly Films miał przyjemność odebrać tam swego czasu nagrodę.

Polecamy zatem pojawić się w łódzkim kinie Cytryna punktualnie o 19.18. Założyć się możemy, że panować będzie świetna atmosfera i że filmowych wrażeń nie zabraknie. Nasza KaPoKowa delegacja będzie obecna na miejscu razem z "Pipetą". W ramach pokazu pozakonkursowego obejrzeć będzie można również "Resurrection". Nie bierze ono udziału w konkursie ze względów czysto formalnych. Wszak Relanium to festiwal opierający się na filmach pogodnych i wesołych, pomagających oddalić się nieco od rzeczywistości i codzienności ponurej nie tylko w samej Łodzi, ale i reszcie kraju. Twórcy festiwalu nazywają go antydepresyjnym. "Ressurection", co wiedzą już niektórzy, słabo wpisuje się w radosną i rozweselającą tematykę.

Tak czy siak, kto ma blisko i komu po drodze - niech zajrzy na Relanium.

Więcej o festiwalu dowiecie się na przykład tutaj.

piątek, 28 października 2011

Święto


Wieść się po świecie niesie, że dziś nastał międzynarodowy dzień animacji. Wszystkim pasjonatom gatunku życzymy z tej okazji możliwości obejrzenia wielu animowanych dzieł, twórcom pasji i siły, sobie oczywiście również.

Z okazji tegoż święta odbywa się mnóstwo imprez. My na żadną z nich niestety się nie wybieramy, ale korzystając z okazji, że wspomniany dzień animacji łączy się z końcem tygodnia pracy - poświętujemy po swojemu ;P

czwartek, 20 października 2011

Niebawem trzeci film KaPoKa


Ferajna Filmowa KaPoK zakończyła niedawno zdjęcia do kolejnego filmu. Zdjęcia trwały niemal dwa miesiące, a ich efektem jest minuta i kilka sekund filmu. Za nami jest już także montaż (samej ścieżki wizualnej, rzecz jasna), a na ukończeniu jest udźwiękowienie. Nasz uzdolniony muzyk robi, co może by prace zakończyć jeszcze w tym tygodniu. Pozostanie nam złożyć wszystko w całość, dołożyć parę "dupereli" i można będzie rzec dumnie "finis coronat opus".
Może dla niektórych z naszych nielicznych, ale wiernych widzów, pewnym zaskoczeniem będzie efekt końcowy. Tym razem, bowiem porwaliśmy się na pikselację, a nie animację lalkową. Kończona w tej chwili animacja to w gruncie rzeczy reklama. Podjęliśmy się zadania polegającgo na stworzeniu promocyjnego filmu dla naszego powiatu. Może nie jest to dla większości z nas, podobnie jak innych fanów kina, temat wielce porywający, ale staraliśmy się dopilnować pewnego poziomu artystycznego i nie produkować kolejnej nudziarskiej paplaniny o tym, jaki to fajny i niepowtarzalny, i w ogóle mega ekstra jest nasz powiat. Jak wyszło? Cóż, wystarczy poczekać cierpliwie jeszcze kilka dni, a sami się przekonacie. My po raz kolejny zaciskamy kciuki i liczymy, że publiczność będzie miała na co popatrzeć i doceni naszą pracę.

środa, 7 września 2011

Kolejna projekcja


Z przyjemnością informujemy, że pojawia się kolejna okazja do obejrzenia "Pipety" w warunkach odmiennych od domowych. Tym razem nasz film zaprezentowany zostanie w ramach Dnia Otwartego MCK w Bełchatowie. Szczegółowy program imprezy znajdą Państwo tutaj. My ze swojej strony serdecznie zapraszamy do udziału w zaplanowanych wydarzeniach. Pozostaje nam życzyć miłego spędzenia czasu. Oczywiście mamy nadzieję na w miarę ciepłe przyjęcie owoców naszej ciężkiej pracy.

sobota, 30 lipca 2011

LA Plasticine


Pokazanie filmu na 36. FPFF w Gdyni okazało się całkiem dobrą promocją naszej produkcji. I choć przytargaliśmy do domu jedynie mnóstwo festiwalowych gadżetów i pamiątek a żadnej nagrody, to skutki wyświetlenia "Pipety" na tak rozreklamowanej imprezie ciągle miło nas zaskakują. Pisaliśmy już parę słów o tym zjawisku, ale nie chcieliśmy spowiadać się ze wszystkiego od razu. Teraz dostaliśmy potwierdzenie kolejnego ważnego wydarzenia. Oto, gdzie pan Mietek tym razem zawita:


Przyznamy szczerze, że jesteśmy z Mietka dumni ;)

czwartek, 21 lipca 2011

Let The Movie Begin


Choć od dłuższego czasu nic na naszej stronie się nie dzieje, to nie oznacza, że w życiu również panuje totalna stagnacja. Od czasu opublikowania ostatniego posta na KaPoK-owej witrynie co nieco się wydarzyło.

Odbyło się choćby ostatnie z cyklu spotkań z młodzieżą gimnazjalną. Będziemy je zawsze wspominać pozytywnie. Zostaliśmy zresztą na nim bardzo mile zaskoczeni.

Na spotkaniu panowała przyjemna, luźna atmosfera. Uczniowie zorganizowali poczęstunek, obejrzeliśmy filmy powstałe na warsztatach, rozmawialiśmy o tworzeniu filmów i o naszych wrażeniach z odwiedzonych festiwali filmowych. Mało zobowiązującemu klimatowi służył również fakt, że od końca roku szkolnego młodych dzieliły ledwie dwa dni. Warto zauważyć, że nasze zajęcia nie zaowocowały tylko filmami tworzonymi w ramach warsztatów. Kilkoro przedstawicieli dorastającego pokolenia połknęło filmowego bakcyla i zdecydowali się oni na prezentację swoich prób. Próby te, trzeba przyznać, były udane, jak na pierwsze kroki w tworzeniu filmów.

Kolejną miłą niespodzianką, jakiej dane było nam zaznać, były podziękowania; i te osobiste, jak i te na piśmie. Mamy więc świetną pamiątkę mile spędzonego czasu. Jak zawsze uważałem się za kiepskiego pedagoga słabo współpracującego z młodzieżą, tak uważam, że z grupami takimi jak ta, można by pracować po emeryturę i nie miałoby się dość. Satysfakcja z tych spotkań jest trudna do opisania i dlatego na tym stwierdzeniu zakończę swoje, niezbyt udolne, próby.

Ruch w „interesie” na tym jednak się nie kończy. Ciągle na ukończeniu jest nowy film. Prace powoli posuwają się naprzód i ich koniec jest już dla nas dostrzegalny. Zostało już zdecydowanie mniej, niż więcej.

W międzyczasie trwały też prace nad scenariuszem do kolejnej produkcji. Jak to u KaPoKów jednak bywa, nic nie może iść zgodnie z planem i z różnych dyskusji narodził się pomysł na kolejną animację. Co ciekawe, jej forma ma odbiegać od „Pipety” i od właśnie kończonego projektu (pod roboczym tytułem „Resurrection”). Kolejną istotną informacją jest fakt, że najprawdopodobniej ów najnowszy pomysł wyprzedzi w realizacji czekający już kilka miesięcy, inny film. Cóż tu można powiedzieć? Taki mały KaPoKowy bałagan chyba dobrze nam robi, a już z całą pewnością trzeba powiedzieć, że nie przeszkadza. Teraz pozostaje zaopatrzyć się w odpowiednie materiały (część już jest) i dużo chęci do pracy (tych też raczej nie brakuje). Przyda nam się jeszcze sporo wolnego czasu i wówczas nie będzie większych trudności we wcielaniu w życie kolejnych pomysłów. Nieco gorzej niż z całą resztą może być z czasem, ale w końcu KaPoK, jak to KaPoK — tak łatwo nie utonie. Liczymy, że damy radę stawić czoła kolejnym przeciwnościom i już niebawem będziemy mogli zaprezentować widzom swoje kolejne utwory.

Trochę dzieje się również z samą „Pipetą”. Aktualnie nie bierzemy udziału w festiwalach a to dlatego, że ich po prostu nie ma (lub nie znaleźliśmy informacji o takowych). Zaczął się jednak ruch w nieco innym kierunku i jest to, jak nam się zdaje, efekt prezentacji filmu w Gdyni. Nie będziemy jednak na razie wszystkiego zdradzać. Trochę nie chcemy zapeszać, a poza tym tak jakoś głupio wyśpiewać wszystko przy jednej „spowiedzi”;)

piątek, 3 czerwca 2011

Nie tylko "Pipeta"

Kilka dni temu zakończyliśmy zdjęcia do drugiego już filmu KaPoKa. Produkcja ta znacznie różni się od wielokrotnie opisywanej tu "Pipety". Same aspekty techniczne filmu znacznie odbiegają od poprzednika. Nowy obraz powstawał z pewną ideą: nasza grupa chce robić animacje lalkowe o jak najwyższym standardzie — tego trzymać będziemy się zawsze. Nowe „dzieło” jest też swoistym eksperymentem. Pomyśleliśmy, że może warto zaryzykować kilkoma rozwiązaniami zupełnie nowymi, które mogą gwarantować podobną jakość wykonanej animacji, a jednocześnie ułatwić nam pracę. Czy się udało? Trudno powiedzieć. Efekty, jakie możemy narazie oglądać, każą myśleć, że tragedii nie ma, ale, jak zawsze, mogło być nieco lepiej. Będzie to lekcją na kolejne produkcje. W końcu człowiek najlepiej uczy się na własnych błędach.

niedziela, 12 grudnia 2010

Pipeta

Ferajna Filmowa Kapok ma zaszczyt zaprezentować Państwu zrealizowany metodą animacji poklatkowej jedyny odcinek kultowego programu popularnonaukowego PIPETA, w którym prof. zw. dr hab. mgr inż. metafizyki przyrody nieożywionej Mieczysław Koźlak-Czarnkowski, spróbuje rzucić nowe światło na zagadnienie końca losów ludzkiej cywilizacji.

czwartek, 5 sierpnia 2010

Co to jest KaPoK?

Kapok to nic innego jak grupka ludzi zafascynowanych tworzeniem filmów. Nie takich znowu zwyczajnych filmów. Interesuje nas przede wszystkim metoda poklatkowa. Oczywiście nie wzięło się to znikąd. Chociaż Kapok to dość młody twór, nasza historia nie zaczęła się przedwczoraj. Grupa o której czytasz, powstała na podwalinach wcześniejszego projektu – Fly Films.

Doświadczenia wyniesione z tamtego okresu radosnej, bardzo niskobudżetowej twórczości (realizowanej niekiedy w całości na pożyczonym sprzęcie), pozwoliły obecnym członkom KaPoK-a  nabyć pewnego „oblatania” w tworzeniu  filmów. Pewnych nawyków związanych z organizacją pracy, a także gotowości do wyrzeczeń – praca nad nowym materiałem oznaczać może niejedną nieprzespaną noc i niejedną utraconą randkę.

Przede wszystkim zaś z Fly Films wywodzi się zainteresowanie animacją poklatkową. Zainteresowanie, które owocuje chęcią zaprezentowania światu możliwie profesjonalnie wyprodukowanych utworów. To właśnie po to jest KaPoK. Dla twórców poświęcających się swej pasji. Dla widzów – bo to dla nich się tworzy. Dla sztuki animacji.